The Importance of Listening
I receive many questions from people looking for advice on how to use the method I used to learn Polish in their own language studies.
The main misconception is that reading (with your eyes) is enough. This is partly my fault, since I think of listening to a book or text to still be "reading," so I've used that word to describe both activities.
But listening is not just as important as reading - listening is even more important!
If possible (especially when beginning to learn a language) you should spend significantly more time listening than reading.
Read more to find out why!
Pronunciation
One of the most common questions I get looks something like this:
I'm reading this book in English and it's going well. But I'm worried that I'll pronounce the words I'm learning incorrectly. What should I do?
This is a very real risk, but the answer is obvious: you shouldn't only be reading, you should be listening too!
This is especially important when you first start learning. Once you've reached an advanced level, it's much less important. By that point you will have a developed a pretty good sense for how to pronounce words from their spelling.
At least as good as the average native speaker, that is. For languages where the spelling isn't very strongly bound to the pronunciation (for example, English), even native speakers will struggle with some words.
The writing system isn't the language!
Some languages have multiple writing systems. For example, Japanese has three: Kanji, Hiragana and Katakana. There is even a fourth script, Romaji, which is largely used by students learning Japanese.
Many words in Japanese can be written in all four scripts. But if you take away the writing system, Japanese is still the same language.
Language has existed long before any writing system. (And some still don't have one!)
A language is both more and less than its writing system. If you find yourself completely dependent on the written word, you don't really know the language.
Listening is the natural way
You learned your first language by listening. I personally didn't start learning to read until I was 6 years old and in 1st grade, at which point I already spoke fluent English. Children continue learning to read until around age 10.
I know that learning styles are very popular in education. Some people identify themselves as primarily visual, auditory or tactile learners.
However, language is auditory! Our brains are designed to naturally learn languages the way we did with our first language: by listening.
Even if you consider yourself a visual learner and enjoy listening less than reading - your brain needs to listen in order to fully learn a language!
(Note: of course, this statement doesn't apply to sign language, which is visual by nature. But the same logic applies: to learn a sign language you must actually watch someone sign - not just look at pictures of signs in a book.)
What do you think? Do you spend more time listening or reading? Why? Could someone learn a language by only reading and not listening? Please leave a comment below!




Ja ze sluchaniem zawsze mialem problemy - kiepski sluch, tzn. nie mam zadnej wady ale po prostu pewni ludzie potrafia wiecej uslyszec i oni wlasnie latwo sie ucza z filmow, maja lepsza dykcje, akcent.
Po jakims czasie zaczelem rozumiec BBC itp. Przyjechalem niedawno do IRE i znow troche od poczatku bo jezyk mowiony na ulicy (na szczescie tylko przez czesc ludzi) jest duzo bardziej skomplikowany niz tzw. BBC pronunication.
Ale mysle, że ze wzgledu na moj zawod nigdy nie uczylem sie ze sluchu - wylacznie czytanie i slownictwo (nie bylo potrzeby sluchania). Gdybym zaczal rownomiernie pewnie szybciej bym sie potem nauczyl sluchania.
Sluchanie generalnie jest trudne jesli ludzie mowia jakimis akcentami. Czasami bywa ze dwoch native speaker'ow ma problem ze zrozumieniem:)
To prawda, że niektórzy ludzie są lepsi ze słuchaniem. Ale moim zdaniem, to, że masz z nim problemy, znaczy, że powinieneś skupić się nad tym nawet więcej. Oczywiście, nie powinieneś słuchać rzeczy, których nie rozumiesz! Ale nawet słuchanie czegoś bardzo prostego byłoby pożyteczne w nauce.
Nauczyłeś się przynajmniej j. polskiego ze słuchu. :-)
Co do akcentów: tak, też jako native speaker mam problemy w rozumieniu Anglików, Szkotów, Irlandczyków, itd. :-) Kiedy byłem w Irlandii przez pierwszy tydzień niczego nie rozumiałem. Ale kiedy przyzwyczaiłem się do tego, już było w porządku.
Moim zdaniem najlepiej słuchać najpierw wyłącznie jednego akcentu. Tylko później, kiedy już dobrze słuchasz, spróbować inne.
Pozdrawiam,
David.
Dla mnie BBC było neutralnym akcentem ktorego sie uczylem. Co do irlandzkiego (konkretnie polnocno-irlandzkiego) akcentu to po prostu codziennie mam okazje sluchac i jest coraz lepiej - specjalnie tego sie nie ucze bo nie ma sensu. Nawet nie ma wyboru poniewaz w tv to dziennikarze mowia kompletnie innym akcentem.
Ale powiedz sam czy ten północno irlandzki is not dead on? ;)
Parę lat temu wróciłem z Belfastu i brakuje mi właśnie tego ulster-scots :)
Mam nadzieję, że część tego postu dotyczy mojego wczorajszego? pytania do Ciebie. Ja podobnie jak Piotr mam z tym problemy – też mi się wydaje, że mam jakieś niewyrobione ucho.
Jak już wspomniałem, zacząłem oglądać Futuramę, ale jest trochę trudna bez napisów. Ostatnio słucham podcastu Guardiana o technologii i przemówień/wykładów/jak zwał tak zwał z TED. Można włączyć napisy. I wydaje mi się, że jest o wiele lepiej.
Postaram się nie poddać i choćbym nie rozumiał wielu rzeczy, chcę nakarmić umysł „surowym” językiem (raw English).
Często wydaje mi się, że uczący się oczekuje, że każdy native będzie mówił pięknie i czysto. Przecież oglądając niektóre programy publicystyczne wielu rodaków mówi cicho, a niektórzy mało co otwierają usta. :)
Tak więc zależy od człowieka. :)
Eh, tylko czytałem Twoje pytanie dzisiaj więc, nie planowałem, że ma dotyczyć Twojego pytania. :-) Ale tak jest. ;-)
Oglądanie czegoś z napisami w tym samym języku (jeśli naprawdę słuchasz) jest na pewno dobrym sposobem do poprawienia umiejętności ze słuchaniem. Robię prawie to samo ale wolę mieć transkrypcję zamiast napisów. Kiedy czegoś nie rozumiem, zatrzymam film lub nagranie dźwiękowe i poczytam transkrypcję.
Więc napisy są całkiem w porządku!
Pozdrawiam,
David.
Cześć!
Mam ciekawe pytanie do Ciebie:
otóż w j. angielskim czasownik be ma nietypową odmianę to jest I'm You're itd., podobnie jest z czasownikiem have I have but he/she/it has. W związku z tym mam pytanie: czy istnieje więcej takich czasowników ( oprócz modalnych bo te znam)? Z góry dziękuję za odp :))
Cześć!
W czasie teraźniejszym wydaje mi się, że jest tylko: be i have. Jest więcej nieregularnych odmian czasownika w czasie przeszłym, ale nadal mało, prawdopodobnie mniej niż 100.
Mam nadzieję, że to pomoże!
Pozdrawiam,
David.
David, I agree with you in 100%, listening is reall important - but comprehensible listening is even much more powerful :-)
Well, I meant comprehensible listening! It makes no sense to listen to something you don't understand (or plan to learn to understand).
I remember when I was first listening to Harry Potter, I would occasionally listen to some section that I didn't understand at all. Then I'd stop listening, go to the written text, learn that section and then listen again.
Or if you understand 80% of it, you can probably guess the rest from context.
In any case, I agree, it has to be comprehensible!
Regards,
David.
I address this directly in the article I published today:
http://www.linguatrek.com/blog/2012/01/how-to-listen-effectively
Thanks for bringing this up, Piotr!
Best regards,
David.
Cóż ja chyba niestety jestem wzrokowcem :(
Ale to, że jesteś wzrokowcem nie znaczy, że nie możesz uczyć się niczego ze słuchaniem! Tylko, że będzie trudniej. I z powodu, że język jest mówiony, słuchanie jest ważne. Więc zapraszam do słuchania w języku obcym! ;-)
Pozdrawiam serdecznie,
David.
dziękuje za odpowiedz i miłe słowa mój problem jest taki że jak mi coś nie wychodzi to się poddaje, a tak na marginesie to bardzo Pana podziwiam za świetne opanowanie języka i trzymam kciuki za Pana, powodzenia na egzaminie c2 pozdrawiam.
David, masz racje jezyk jest mowiony. Mowa jest naturalna ale uwazam ze w nauce jezyka mowionego slowo pisane przeszkadza.. Pismo to tylko jej niedoskonale odwzorowanie. Uwazam takze ze nauka gramatyki jest zupelna strata czasu.. jej wiedza jest potrzebna zeby zdac egzamin na uczelni..
Dzieci mowia poprawnie w swoich ojczystych jezykach nie wiedzac nawet co to jest gramatyka..
Znalazlem swoja metode nauki jezykow a wlasciwie jak sie dogadac bo to dla mnie jest najwazniejsze.
Ilu z nas tak naprawde uczy sie tego czy innego jezyka obcego w celu innym niz komunikacyjny ?
Trzeba uzywac tego co sie umie a nie czekac w nieskonczonosc, az sie powie to calkowicie bezblednie. Bo mozna sie tego nigdy nie doczekac :)
yurek
Cześć Jurek!
Dziękuję bardzo za komentarz!
Nie sądzę, że słowo pisane koniecznie przeszkadza.. Tylko jest problem kiedy ludzie wyłącznie (lub prawie wyłącznie) czytają i nie słuchają i później spodziewają się, że będą mogli rozumieć i mówić. Rozumiałbym, gdyby ktoś tylko chciał czytać i nigdy nie mówić danym językiem. Ale jeśli chcesz rozumieć i mówić, musisz mieć dużo kontaktu z mówionym językiem.
Co do błędów: zupełnie się zgadzam! Zawsze mówię (po angielsku, mam nadzieję, że ma sens po polsku): Musisz mówić niepoprawnie przed tym, jak możesz mówić poprawnie. :-)
Pozdrawiam serdecznie,
David.
> Zawsze mówię (po angielsku, mam nadzieję, że ma sens po polsku): Musisz
> mówić niepoprawnie przed tym, jak możesz mówić poprawnie. :-)
to teraz napisz to po angielsku, bo po polsku nie ma sensu :D
Hehe, dobrze! :-)
"You have to speak incorrectly before you can speak correctly."
Jak to powiedzieć po polsku?
Teraz rozumiem :)
Dosłownie to by było „zanim się nauczysz mówić poprawnie, musisz mówić niepoprawnie”, ale chodzi o to, że „zanim nauczysz się mówić poprawnie, musisz popełnić masę błędów”
Myślałem, że to jakiś idiom :D
Bardzo dobry wpis. Też uważam, że przy nauce języka potrzebne jest porządne osłuchanie się z nim. Jednak przed słuchaniem jakąś wiedzę o języku trzeba mieć, żeby coś zrozumieć.
Z angielskim już nie mam tego problemu, bez kłopotów oglądam audycje i seriale po angielsku, na umiejętność wypowiadania się też nie narzekam. Jednak ten język zawsze był łatwo dostępny, były lekcje w szkołach, programy w telewizji, artykuły w internecie, angielski ostatecznie jakoś sam wszedł do głowy.
Teraz uczę się japońskiego (w zasadzie uczyłem się, nauka stanęła i jakoś nie mam motywacji aby powrócić do regularnych lekcji) i gdy oglądam anime, to potrafię wyłapać jakieś pojedyncze wyrazy lub proste konstrukcje, jednak obecność napisów jest konieczna, abym zrozumiał o co w ogóle chodzi.
Domyślam się, że podobnie było z Tobą, w Stanach język polski spotyka się pewnie rzadko, trzeba samemu pokombinować aby coś z nim poćwiczyć. Jestem ciekaw jak takie osłuchania sobie organizowałeś, czy był taki moment, od którego mogłeś słuchać i rozumieć mniej więcej o co chodzi, czy może przymuszałeś się do słuchania i ze słownikiem tłumaczyłeś sobie poszczególne słowa. Czy dobierałeś sobie teksty o różnych stopniach zaawansowania (np. słuchowiska dla dzieci)? Czy po prostu trzeba przeboleć ten okres, dokształcając się wcześniej z książek z ćwiczeniami i rozbudowując słownictwo? Miałbyś może jakieś rady dla mnie?
Zadałem trochę sporo pytań, jak chcesz możesz tylko tak ogólnie opisać jak to u Ciebie było, byłbym wdzięczny.
PS Romaji pisze się bez n ;)
Myślę, że kiedy czegoś słuchasz, musisz mieć jakiś sposób, w który to rozumieć. Może to znaczy, że już dobrze znasz ten język, rozumiesz 70% i możesz zgadnąć resztę z kontekstu. Albo może to znaczy, że masz transkrypcję i możesz szukać nieznanych słów w słowniku, albo, że masz tłumaczenie tego na ojczysty język.
Te dwie ostatnie rzeczy możesz robić nawet kiedy jesteś na początku. Sam wolę mieć "transkrypcję" tak jak zrobiłem z Harrym Potterem. Miałem wersję papierową i wersję do słuchania.
Czy spróbowałeś oglądać anime razem z transkrypcją (chyba najłatwiej w Romaji)?
Dla mnie nie było konkretnego momentu ale używałem transkrypcji coraz mniej. Nie sądzę, że "przymuszałem się do słuchania" bo zawsze było bardzo przyjemne i chciałem dowiedzieć się co dalej się stanie w książce. Ale, tak, zdecydowałem, że będę słuchał i co jakiś czas przestałem, poczytałem transkrypcję, znalazłem słówka w słowniku i wróciłem do słuchania.
Zacząłem od razu z Harrym Potterem. Wiem, że inni lubią zacząć z słuchowiskami dla dzieci. Ale osobiście nie podobają mi się, potrzebuję czegoś, co jest naprawdę dla mnie interesujące. Bez tego szybko się nudzę. Ale język w Harrym Potterze (zwłaszcza w pierwszym tomie) jest zrozumiały dla dzieci więc to nadal nie jest tak trudnym wyborem. :-)
Myślę, że jest możliwe zacząć z tą metodą na samym początku ale to nie jest dla wszystkich. Niedawno napisałem prawie tak samo w innym komentarzu.
Najważniejsze jest tym, że nie stracisz motywacji i nie poddajesz się. Jestem tak "nieustępliwy", moja chęć do dowiedzenia się dalszej części w fabule jest tak silna i proces jest tak przyjemny, że przetrwałem. :-) Ale dla innych jest lepiej zacząć z czymś łatwiejszym, z ćwiczeniami, podstawowym słownictwem, itd.
Więc w sumie: jeśli sądzisz, że przez tę metodę straciłbyś motywacji, nie rób tego. Lub spróbuj i jeśli czujesz się, że nie wytrzymasz, przestań. Zawsze możesz to robić kiedy Twój poziom jest trochę wyższy.
Ale jeśli jesteś tak szalony ;-), że możesz od samego początku oglądać kilka anime razem z transkrypcją i słownikiem - sądzę, że to byłaby fajna metoda do nauki j. japońskiego! :-)
Pozdrawiam serdecznie,
David.
Zdecydowanie więcej słucham bo wciąż mam wykłady po angielsku (studiuję filologię angielską ). Tak czy inaczej dopiero na studiach dowiedziałam się jak mało znam słów. Może i na ulicy mówi się tylko tą garstką, którą znam, ale na studiach to zupełnie inna bajka. Co więcej historia po angielsku to jakiś kosmos....:)
Na lekcjach słuchania, profesorka powiedziała, że wątpi czy zdamy test. Nie chodziło jej o to , że jesteśmy matołami, ale o to że mało kto daje sobie z nimi radę. Zastanawiam się gdzie tkwi mój błąd w słuchaniu...może po prostu za dużo myślę, zamiast zaznaczyć to co mi się wydaje za właściwe na teście?
Szukałam też jakichś tekstów on-line na poziomie FCE ( z tymi poziomami też się pogubiłam ), ale niestety nie znalazłam niczego odpowiedniego.
Za to znalazłam blog, na którym wytłumaczona była gramatyka opisowa po polsku! JUPI! W końcu wiem o co wykładowcy chodziło!! :)
Pozdrawiam
anusia55@op.pl
Dziękuję bardzo za komentarz i podzielenie się Twoim doświadczeniem. :-)
Brzmi jak dobrze słuchasz tylko że są braki w słownictwie? Czy mogłabyś nagrać te wykłady po angielsku? Wiem, że niektórzy studenci to robią na zwykłych wykładach zamiast pisać notatki (przynajmniej w Stanach). Zajmowałoby dość dużo czasu ale potem mogłabyś znaleźć nieznane słowa w słowniku. Albo jeśli jest podręcznik do tych wykładów, na pewno jest w nim podobne słownictwo.
Jaki był problem z nagraniami na poziomie FCE? Za trudne/łatwe?
To fajnie, że te wyjaśnienia gramatyki po polsku pomogły!
Życzę dalszych sukcesów w nauce j. angielskiego!
Pozdrawiam serdecznie,
David.
W jaki sposób udało się Panu nauczyć tyle słów po polsku wraz z odmianami bardzo rzadko robi Pan błędy a dodatku z tego co zauważyłem potrafi Pan mówić na wszystkie możliwe tematy a to jest najbardziej niesamowite bo według mnie najtrudniej jest opanować słownictwo bez tego nic się nie zrozumie ani tym bardziej nie powie.
Dzięki za miłe słowa. :-) Na pewno są tematy, z którymi miałbym duże problemy ale zgadzam się o ważności słownictwa!
Bardzo, bardzo dużo czytałem po polsku. To jest w ogóle dobry sposób do nauki słownictwa nawet w naszych ojczystych językach. :-) Nauczyłem się trochę gramatyki kiedy zacząłem uczyć się polskiego, bo pierwszego roku byłem na kursie na uniwersytecie. Ale to było dawno temu i teraz tylko mówię to, co dobrze brzmi. ;-) Tego poczucia na pewno też nauczyłem się z czytania i słuchania.
Nagrałem dłuższy filmik na temat jak nauczyłem się polskiego:
http://www.linguatrek.com/blog/2010/12/vlog-jak-uczy%C4%87-si%C4%99-angi...
Pozdrawiam serdecznie,
David.
I've always had bigger problems with listening. It is so hard for me especially on some exams in school and ect. They always have to make it even harder for us by adding, for example, some extra noises on the tape record like: birds singing or cars passing by in the background :/. I was trying to listen for example BBC or Sherlock Holmes stories (which I love btw :-)) but that only discouraged me because I didn't undestand anything.. well.. maybe a few words form all statement.
I've been learning English for a really long time but I didn't have good teachers. They didn't teach a lot, to be honest. That's why I'm learning it by myself now with a little help of my sister who is studying English in Wrocław :)
I really hope I write better that I listen :P That is why I'm writing in English here because I wanted to improve my skills and also know your opinion on my English :) If I had any horrible mistakes please tell me about it :))
greetings!
Hi Ola!
Thanks for the comment! Your written English is rather good! I didn't notice any big mistakes.
Yeah, I don't like the listenings that are in average textbooks or on tests. They are very artificial for more than one reason.
When you were listening to the BBC or Sherlock Holmes did you have a transcript to refer to? I don't it's necessarily important that you only listen, but that you listen first, ie. listen and then refer to the transcript if there are problems.
A friend of mine really likes the CNN Student News:
http://www.cnn.com/studentnews/index.html
Every episode has a transcript and the language is a little simplied because it's meant for students (but still native speakers).
Best regards,
David.
You have to listen first before you speak anything. That's the good essence of a person. And also to avoid wrong thoughts.
[...] article I wrote a couple weeks ago about the importance of listening is one example. However, I got some really great questions in the comments which helped me realize [...]
[...] A couple weeks ago, I wrote an article about the importance of listening. [...]
[...] long as the method focuses on understanding real language and there is some listening component - it will be very [...]
Post new comment